Od czego zacząć przygodę z nauką pływania
polub kanał naukapływania.org na facebooku
polub kanał naukapływania.org na facebooku

Od czego zacząć przygodę z nauką pływania

Autor Kamil  //  Ogólnie, Oswajanie z wodą  //  18 komentarze
Oceń wpis! 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (3 głosów, średnia: 3,67 z 5)
Loading ... Loading ...
Swimmer

Image by bmiller1710 via Flickr

Po ostatnich komentarzach zacząłem się zastanawiać czy sam nie doświadczyłem tzw. „przekleństwa wiedzy” i nie uznałem kilku tematów za oczywiste. Julia nakierowała moją uwagę na problemy z jakimi boryka się początkujący pływak idący na swoje pierwsze zajęcia z nauki pływania. Dzięki Julia za to :) Pan Leszek także ma pewien wkład w poniższy tekst.

Pan Leszek twierdzi iż mimo nauki pływania mnóstwo osób co roku topi się i że najlepszym rozwiązaniem jest nauczyć ich unoszenia się na wodzie. Może tak, może nie. Zgadzam się natomiast z faktem iż trzeba nauczyć się obycia w wodzie, a nie tylko jak ruszać łapkami i nóżkami.

Od czego bym zaczął? Od zabawy.

Nie oszukujmy się chcąc nauczyć się jeździć na jednym kole na rowerze wypada poznać umiejętność jazdy na obu wpierw :)

Sam doceniłem zalety obycia z wodą kiedy zacząłem startować w zawodach triathlonowych gdzie płynie się w gęstwinie ludzi będąc wciąż uderzanym przez konkurencje (na pobudzenie wyobraźni, wyobraź sobie siebie plus pięć osób obok Ciebie płynących w tym samym kierunku trochę ciasno co nie? :) ). W czasie takich zawodów panika bywa częstym zjawiskiem, a niemożność pobrania oddechu normą.

Co rozumiem przez zabawę?


Jakby nie było w wodzie poruszamy się w poziomie czyli zupełnie inaczej niż chodząc. Oznacza to iż musimy nauczyć nasze ciało poruszania się w odmiennym środowisku. Jednak nie o sam ruch tutaj chodzi. Raczej o to by nasze zmysły zaczęły odbierać informację w nowym otoczeniu, zgoła innym od twardego lądu.
Zacznij od przyzwyczajenia się do pływania pod wodą. Zanurz się, poudawaj spławik, płyń przy dnie ogólnie baw się. Świetnym pomysłem byłoby zamknięcie oczu i rozwinięcie innych zmysłów. Może Ci się to wydać dziwne ale wielu adeptów sztuki pływania źle układa się w wodzie, zwyczajnie nie czując gdzie ich ciało jest. Eliminując oczy uczysz swoje ciało odbierania większej ilości bodźców.
Julia w jednym z komentarzy napisała że ma problemy z rotacją ciała w wodzie. Tzn. ma problemy z przejścia z pozycji poziomej do pionowej oraz że jedynym rozwiązaniem jest podparcie się o ścianę. Niestety nauka pływania jest bardzo powolnym procesem. Każdy uczy się tego szybciej lub wolniej. W tym przypadku także polecałbym zabawę. Zamiast poruszania się pod wodą odbijałbym się od ściany i spokojnie próbował złapać „pion” :) Najważniejszy w zabawie jest mentalny spokój, musimy mieć „luz” by się uczyć. W tym przypadku chodzi o grunt pod nogami. Jeśli mamy do dyspozycji jakiś duży brodzik/płytkie boisko do sportów wodnych nie wstydźmy się z niego skorzystać. Woda ma minimalną głębokość co daje nam pewność i spokój a wtedy nauczysz się najwięcej.

Wiem że ten wpis to taki potok myśli. Postaram się poszukać jakichś „sprawdzonych” ćwiczeń pomagających w problemach które można napotkać w pierwszym etapie nauki.

Jeśli chcesz o coś zapytać lub coś jest niejasne śmiało pisz do mnie poprzez komentarz :)
Miłej nauki :)

Najczęściej poszukiwane:

  • od czego zacząć naukę pływania
  • nauka pływania od czego zacząć
  • jak zacząć pływać
  • nauka pływania jak zacząć
  • jak rozpocząć naukę pływania
  • jak zaczac plywac
  • jak pokonac lek przed woda
  • od czego zaczac nauke plywania
  • jak pokonać strach przed pływaniem
  • pływanie jak zacząć


18 komentarze to “Od czego zacząć przygodę z nauką pływania”

  • Cieszę się że moje „problemy”mogą posłużyc za inspirację :) Podpisuję się obiema rękami i nogami pod tym, że obycie z wodą to podstawa.Jesli mogę poradzić coś komuś, kto dopiero ma zamar rozpocząć naukę pływania to zanim zacznie lekcje z instruktorem niech przyjdzie kilka razy sam (albo w towarzystwie kogoś bliskiego:) )na płytki basen i zwyczajnie pochlapie się, pospaceruje, zamoczy twarz itp.Pozdrawiam:)

    • Masz racje Julio. Tak się zastanawiałem nad ćwiczeniami takimi „przed nauką” i nic mi nie przychodzi do głowy. Sam jak zaczynałem to też właśnie „chlapałem” się w wodzie która sięgała mi do szyi…kiedy klęczałem. Pamiętam też zabawy w basenie. Raz było to nurkowanie po jakiś przedmiot innym razem fikołki w wodzie w celu zaimponowania kolegom. Niby nic a jednak oswajało z wodą.

  • Właśnie zaczęłam naukę pływania a mam 53 lata nie jest łatwo, po kilkunastu lekcjach nadal mam lęk przed wodą. Poczyniłam już znaczne postępy tzn.
    wyciągam kółka i piłeczki z dna basenu, potrafię zrobić to już na głębokości
    troche ponad głowę, napływam kilka metrów z odbicia ale na grzbiet za skarby
    nie mogę się odważyć chyba, że na makaronie. Całkiem dobrze wychodzi mi
    praca rąk do żabi no i trochę lepiej z nogami do kraula, ale dalej jakbym się
    czasami zaczęła cofać a za nic nie zrezygnuję może jakaś rada jak pokonać
    lęk przed wodą małe wsparcie mile widziane;)

    • Właśnie dodałem nowy wpis http://www.naukaplywania.org/styl-grzbietowy-plywanie-na-plecach/styl-grzebietowy-wstep/ specjalnie pod pływanie na plecach. Jeśli chodzi o ćwiczenia jakie da się wykonać w domu to niestety Cię zasmucę ale takich nie mam. Powód? Woda jest środowiskiem tak odmiennym od stałego lądu iż proces nauki pływania nazywam powtórną nauką chodzenia…tym razem w wodzie. Do domu mógłbym dać Ci ćwiczenia wzmacniające siłę albo ćwiczenia rozciągające. Jednak samo pływanie niestety trzeba ćwiczyć w wodzie. Co do posiadania instruktora, zgadzam się w 100% jest potrzebny. Ja tutaj mogę sobie pisać jednak kontakt fizyczny z trenerem jest o wiele ważniejszy.

  • Witam serdecznie.

    Właśnie rozpoczęłam naukę pływania jako osoba dorosła nie umiejąca kompletnie nic.
    Pierwsza lekcja rozpoczęła się od nauki wypuszczania powietrza pod wodą oraz leżenia na wodzie przodem i na plecach z deską i bez oraz zmiany pozycji z poziomej na pionową – dla mnie najtrudniejszy element.
    Jedno wiem na pewno – w moim przypadku nie obędzie się bez lekcji z instruktorem.
    Chciałam podzielić się ze wszystkimi moimi małymi doświadczeniami z oswajaniem z wodą.
    Przed moją pierwszą profesjonalną lekcją z instruktorem kilku znajomych podejmowało próby nauczenia mnie pływania, jednak z żadnym skutkiem.
    Prawdopodobnie przyczyną w moim przypadku był długi brak kontaktu z wodą oraz oswojenia z wodą, choociaż pamiętam, że jako około 10 letnia dziewczynka pływałam żabką…
    Jak widać można zapomieć nawet tego :)
    Wracając do tematu: Na wakacjach nad morzem jedna ze znajomych po nieudanej próbie nauczenia mnie pływania na głębokiej wodzie (około 130 cm)stwierdziła, że lęk przed wodą muszę pokonać sama we własnym tempie. Posłuchałam jej i poszłam na brzeg, usiadłam w wodzie i tak przesuwałam się po dnie na coraz głębszą wodę i pozwoliłam tej wodzie unosić mnie na plecach.
    Zastanawiałam się jednak jak sobie poradzę jeżeli wypłynę na głębszą wodę?
    (Nie wiem czy to jakiś rodzaj fobii przed głębokością wody?)
    Okazało się, że położonie się na wodzie i unoszenie przez wodę nie jest trudne i na kolenjych wakacjach nad morzem pozwoliłam sobie wejść na jeszcze głębszą wodę niż poprzednio i trzymając pod głową coś w rodzaju napompowanej poduszki, albo bez tego sprzętu, podpływałam do brzegu.
    Śmiało mogę polecić takie ćwiczenie osobom, które odczuwają lęk nie tylko przed głębokością wody ale przed samym wejściem do dosyć głębokiej wody.
    Myślę, że basen z płytką niecką również można wykorzystać do tego typu ćwiczeń położenia się na wodzie.
    Możemy wykorzystać do tego deskę lub jeszcze lepiej – piankowy makaron.
    Trwają właśnie wakacje, więc życzę wszystkim, którzy jeszcze nie rozpoczęli nauki pływania, aby nie odkładali tego w nieskończoność, tylko wykorzystali sprzyjającą aurę i ropoczęli ćwiczenia oswajające z kontaktem z wodą, a może nawet naukę pływania…
    Życzę udanej zabawy :)

    • Witaj Majo!
      Z tym lękiem przed głęboką wodą to prawda. Chyba każdy go musiał zwalczyć ;)
      Ja w sumie zaczynałem od płytkiej niecki… sporo w tym prawdy.
      Co do instruktora. W żaden sposób nie twierdze iż nauczyć się pływać bez instruktora się da. Tzn…można ale warto by ktoś spojrzał na Ciebie. Sam też mam trenera który patrzy na moje postępy :)

      • Szkoda, że tak mało się mówi o oswajaniu z wodą i wiele osób nie wie, co
        poradzić komuś, kto chce się nauczyć pływać, ale nie wie jak zacząć…
        Tak było w przypadku moich znajomych, którzy próbowali mnie uczyć plywać w głębokiej wodzie… Porażka :(
        Proponuje nawet rozpocząć oswajanie z wodą w jaccuzi – to na początek zawsze coś! Fajnie poczuć się unoszonym przez bąbelki :)

        A co do samej nauki pływania – podobno można się nauczyć samemu, ale pewnie dzięki lekcjom z instruktorem możemy nauczyć się od początku prawidłowego zachowania w wodzie…

        Dobrze, że istnieją takie miejsca jak to właśnie, gdzie można się podzielić własnym doświadczeniem z innymi, może dzięki tym wpisom ktoś przełamie lęk przed wodą i zachęci się do rozpoczęcia nauki pływania…

        Pozdrawiam serdecznie :)

        • Mnie kiedyś ojciec próbował na głebokiej uczyć…nadal to pamiętam…
          Wracając do nauki. Ten instruktor jest fajny z prostego powodu. Nauka pływania jest trudna. Mnóstwo elementów, nienaturalne środowisko (w końcu żyjemy na ziemi a nie w wodzie). Kiedy człowiek opanuje pływanie na jako takim poziomie i pójdzie na basen to na początku może złapać się za głowę patrząc jak ludzie pływają. Każdy z nas jest samoukiem, instruktor jest jak wkładki ortopedyczne w procesie nauki.
          Z tym jaccuzi to nie wpadłem może być ciekawy pomysł :) Jest też technika „wannowa” czyli leżymy na brzuchu i staramy się przyzwyczaić do bycia pod wodą.

          Ja sam się uczyłem pływać, „wkładek” używam od hmm dwóch lat i widzę dużą poprawę. (Trochę literatury jednak też było)
          Ta strona jest takim suplementem do „wkładek”. Zauważyłem iż wielu instruktorów każe wykonywać ćwiczenia nie mówiąc o co chodzi i co powinno się czuć wykonując je. W moim mniemaniu bez tej wiedzy efekty przychodzą o wiele wolniej.

          • Kamilu a co możesz polecić z literatury na temat pływania?

          • Nigdy nie udało mi się znaleźć książki w stylu „od zera do bohatera”. Czyli jak od niepływającego stać się świetnym pływakiem.
            Opisze mniej więcej gdzie pozyskiwałem wiedzę w krokach.
            Swoją naukę gdzie wykorzystywałem książki rozpocząłem już potrafiąc „jakoś” się przedostać od jednego końca basenu do drugiego. Szukając różnych materiałów natrafiłem na technikę TI – total immersion. Niby nie jestem jej zwolennikiem jednak w filmie o kraulu pokazali sporo fajnych ćwiczeń dla nowicjuszy. Np. partner ciągnący za dłonie osobę leżącą na plecach. Niby nic, a może pokazać jak powinno wyglądać uczucie ruchu na plecach.
            Oglądałem to po angielsku, ale widzę że jest też po polsku: http://www.ti-europe.com/produkty.html

            Przeczytałem także książkę total immersion na temat pływania. Sporo mi wyjaśniła na temat opływowości. Teraz jednak nie pływam według TI ale to już inna historia. Ogólnie TI fajnie pokazuje o co chodzi :)

            Kolejne książki to było już „Call the suit” Sheili Taorminy. http://sheilat.com/books.php (tutaj nowa książka ale podobno sporo się pokrywa). Pani jest najniższą olimpijką w kraulu i trochę ma do powiedzenia w temacie kraula :)
            Jak widzisz po wyborze materiałów wszystko jest o kraulu. Cóż uparłem się iż tego stylu się nauczę. Innych styli uczę się „przy okazji” w ramach treningów z trenerem.

  • Kamilu, mam takie pytanie czy mógłbyś stworzyć artykuł nt. podstawowych ćwiczeń do nauki pływania.
    Chodzi mi o taki okres w którym w miarę jesteś oswojony z wodą, ale nie umiesz kompletnie pływać konkretnym stylem.

    Mam znajomego, który poprosił Mnie żebym nauczył go pływać, a że jest to mój dobry przyjaciel, to poczułem się wręcz zobowiązany do tego, nie mam wiedzy w nauce pływania, oraz nie trenowałem nigdy z trenerem. Jedyna wiedzą jaką mam to strony internetowa i blogi.

    Najwięcej wiedzy jaką pozyskałem to komentarz osób tutaj zgromadzonych i ich historię z pływaniem, udało mi się dzięki temu przełamać strach kolegi przed wodą, nie boi się już pływać, nawet ostatnio udało mu się przepłynąć basen „na plecach”. Ale docelowo chcemy go nauczyć żabki i kraula i tu jest problem…
    bo do pleców znalazłem jakieś proste ćwiczenia, które krok po kroku żeśmy robili i progres był.
    Natomiast żabki i kraule nic nie mam.
    Raz ratownik podszedł do nas i zaproponował ćwiczenie żeby odbijać się nogami od ściany i starać się płynąć tylko przy użyciu nóg, a ręce mają służyć tylko do wynurzania się. (żabka)
    a do kraula pływamy tylko z deską na razie, bo jak przychodzi o pracy rąk i tułowia to jest spory problem i nic nie wychodzi.

    A zauważyłem, że kluczem do sukcesu są w miarę łatwe i proste ćwiczenia, dzięki czemu widać postępy i nie traci się motywacji.

    Pozdrawiam

    • Hej,
      pływacie z deską kraula. A jest już „dokładanka”? Czyli raz jedna ręka robi ruch kraulowy raz druga?
      Umie już strzałką pływać? Jeśli tak to niech pracuje nogami jak do strzałki/kraula i próbuje rękoma wykonywać ruch żabkowy. Niech sobie wyobrazi, że robi pompkę by wyjść z wody. To takie „na wstęp”.

  • mam ogolny strach polozenia sie na wodzie co moge zrobic by sie tak nie bac? trzymam sie barierki i proboje wyprostowac plecy i machac nogami ale pupa ucieka mi w dól i mam spiete nogi i posladki to dobrze czy zle? kiedy sie tak spinam strasznie szybko czuje ze mam zmeczone nogi .. co moge zrobic by poprostu uniesc sie na wodzie bo to moj koszmar.(

    • Może zamiast walczyć o utrzymanie się na wodzie pozwól sobie opaść na dno? Przyzwyczaj się do tego uczucia. Niech Cię ono nie przeraża. Z Twojego poprzedniego komentarza jak i tego widzę iż jesteś bardzo spięta. To spięcie, czyli efekt strachu paraliżuje Twoje efekty. Może po prostu spójrz mu prosto w oczy? Zejdź pod wodę? Zobacz jakie to uczucie?

  • Witam serdecznie. Jestem bardzo wdzięczna za tego bloga, wiem już teraz (na etapie nauki pływania), że w przyszłości dużo z niego wyciągnę, gdy już przestanę się topić ;) dziękuję Ci za tak altruistyczne podejscie do nauczania :D
    Mam kilka pierwszych zajec z plywania za soba. Są one dosc łopatologiczne, glownie ucze sie sama. Oswoilam sie juz z woda, problemem jest przy glebszym zanurzeniu (gdy juz probuje sama plynac do przodu), ze automatycznie wciagam powietrze i wode nosem (sadze, ze zatyczka szybko mnie tego oduczy). Z deseczka smigam wzorowo, ucze sie bardziej poziomej postawy do strzalki. Jednak sadze, ze mam problem z nozycowym ruchem nog. Niby daja pęd, ale w pewnym momencie sie zatrzymuje i musze od nowa wslizg robic. Kolejnym bledem u mnie jest brak jakiejkolwiek synchronizacji pracy rak i nog do strzalki. Jak macham rękoma to doslowanie przestaje „czuć” nogi, jakby ich nie bylo i na odwrot. Bylabym bardzo wdzieczna za jakiekolwiek wskazowki. Jestem bardzo zdeterminowana :)

  • dzień dobry, mam pytanie dotyczące udzielania nauki pływania. Sama trenuje pływanie od wielu lat i udzielam też lekcji pływania (nie mam ukończonego kursu) robie to raczej dla znajomych i znajomych znajomych. Ostatnio przyszło mi uczyć 6letnią dziewczynką (wcześniej uczyłam pływac 4 latkę) i przyznam że mam z nią mały problem.wszyscy, których do tej pory uczyłam, zaczynali pływać dosc szybko i fajnie technicznie, z potencjałem na przyszłosc ;) ale Hanii ewidentnie zajume to więcej czasu, robie z nią wszystkie ćwiczenia ak jak z każdym, baimy się w wodzie itp ale nadal pływanie bez deski jest niemożliwe. czy miałby Pan akieś rady dla mnie? dodam, ze basen na którym pływany jest dośc mocno zagospodarowany, jest tam rzeka, grzybek itp I Hania nie może się skuić, czy to może być wina basenu? dziękuję za odpowiedz

  • Witam.
    Ja mam ten problem, że gdy wejdę do jeziora, dam rade podpłynąć trochę do przodu… problem pojawia się gdy chcę utrzymać się na wodzie bez pomocy nóg (chodzi o stanie na dnie…).
    Jak można się „nauczyć” unoszenia na wodzie? Bo jak tylkonie mam nóg na dnie to jak kamień…
    Pozdrawiam.

    • Hej, unoszenia w wodzie w pionie czy w poziomie?

Zostaw komentarz



Panel użytkownika

Ankieta

Podcast

Najnowszy film youtube