FreshMail.pl

Pozycja boczna w kraulu – ćwiczenie

Kamil

Twórca bloga :) Uwielbia sport, a w szczególności techniczne aspekty.

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. seba napisał(a):

    Już myślałem, że o tym zapomniałeś :D. Ale jest, wchodzę na godzinę przed basenem. Już widzę, że nie uda mi się za pierwszymi razami, jednak na tym to polega – aby stopniowo nabierać wprawy. Zawsze jak czytam tekst to kładę się na łóżku i staram się robić to o czym piszesz, dziś jednak nieco się pomyliłem, robiłem delikatnie nie tak jak trzeba było – filmik „naprostował” moje niejasności :D, teraz widzę na czym to ma polegać, zobaczymy jak w praktyce!!!

    A powiem Ci, że nauczyłem się schodzić na dno! Po prostu nie możesz mieć za dużo powietrza w płucach, bo jesteś wtedy jak spławik. Mówiłeś o tym, ale nie mogłem tego posłuchać jakoś. Teraz już umiem – nabieram do połowy i kładę się jak deska na wodzie, wypuszczam powietrze i schodzę na dno, tak do zera, dotykam klatką podłogi :D! i wtedy robię ten żabkowaty ruch rękami wystrzelając do przodu niczym z torpedy! Niby na dnie większe ciśnienie, ale płynie się jakoś tak lżej 🙂

    • Kamil napisał(a):

      Hej,
      pewnie że nie zapomniałem, ot byłem mocno zalatany 🙂
      Pływanie w pełnym zanurzeniu zawsze jest szybsze 😉 Ciężko jest opisać pływanie w słowach, stąd moja mania dołączania filmików do wpisów.
      Trenuj solidnie to ćwiczenie, jego rozwinięcie jest moim zdaniem jedną z podstaw kraula 😉

  2. Monika napisał(a):

    bardzo fajnie, jasno i przystępnie wyjaśniasz jak poczynić pierwsze (i kolejne:) ) kroki ku doskonaleniu pływania. przeczytałam wszystkie porady oraz wskazówki i przyznam, że bardzo pozytywnie „wpłynęły 🙂 ” na samą chęć rozpoczęcia nauki, na moje osiągnięcia pływackie również- wprawdzie są nieduże (bo co można osiągnąć po czterech wizytach na basenie) ale są!

    • Kamil napisał(a):

      Witaj Moniko 🙂
      Cieszę się, że moje wpisy na coś się przydają 🙂 Z tą jasnością to różnie bywa, staram się to jednak nadrabiać materiałami wideo jakie dołączam do wpisów.
      Gratuluje pierwszych sukcesów 🙂 Mnie do pływania w basenie motywuje chęć odkrywania nowych szczegółów 🙂 Bez tego basen byłby nie do zniesienia tylko od ściany do ściany i tak w kółko.

  3. damian napisał(a):

    Po przeczytaniu wpisow na Twojej stronie przeanalizowałem swojego kraula i doszedłem, że mam złe nawyki. Postanowiłem trochę popracować nad pozycją boczną – bo tego mi brakuje. I mam pytanie: jak mocno trzeba się odwracać na bok, czy ma to być obrót o 90stopni? Druga kwestia, czy obrót należy wykonywać całym ciałem, czy powienien to być tylko skręt tułowia, od pasa w górę, a nogi nadal pracują w tej samej płaszczyźnie? Kiedy próbowałem się odwracać na bok, nogi wpadają, tak jakby w dziwny wir i mam wrażenie, że ich praca nie jest efektywna w tym momencie. I ostatnie pytanie: co z głową? należy patrzeć w dno basenu, czy odwracać głowę razem z resztą ciała (nie licząc oddechów)?
    Pozdrawiam
    Damian

    • Kamil napisał(a):

      Cześć Damian!
      Ok odpowiadamy 🙂
      1) tak 90 stopni, pływamy na boku więc 90 stopni jak najbardziej
      2) tak całe ciało, nogi też „na boku” są
      3) patrzysz się w dno basenu, biorąc oddech obracasz głowę do góry (nie przewracając ciała na plecy…wiem kusi) i bierzesz oddech

      Jak coś dalej niejasne to śmiało pisz 🙂

      Przy okazji spójrz na fotkę w tym wpisie, tą co ma autora „Autor: swimmingworldmagazine.com” zobacz że tam osoba patrzy w dno. To właśnie chcesz robić.

  4. Michal napisał(a):

    Cześć!
    Uczę się obecnie pływać kraulem i śledzę Twoją stronę. Już dużo mi pomogłeś ;-). Jednak mam dość poważny problem z oddychaniem. Otóż gdy płynę kraulem i biorę oddech (staram się tylko obracać głowę) to nie wiem jak bym tego nie robił, to mam wrażenie, że powietrze „połykam”, a nie wdycham, przez co cały czas brakuje mi go w płucach. Pod koniec basenu, mam wrażenie, jakbym całe 25m płynął bez oddechu, mimo że oddycham co drugi ruch.To powoduje ogromne zmęczenie, nie tyle mięśni kończyn, co tych odpowiedzialnych za oddychanie przez co nie jestem w stanie dalej pływać. Właściwie ostatnie parę metrów to walka o powietrze.

    Masz jakieś rady jak temu zapobiec? Jakieś ćwiczenia? Mógłbyś dokładnie wyjaśnić w jaki sposób brać oddech, a potem go wypuszczać w wodzie?

    Bardzo byłbym wdzięczny za pomoc, bo borykam się z tym problemem już sporo czasu i za nic nie mogę go rozwiązać…

    Pozdrawiam!
    Michał.

    • Kamil napisał(a):

      Hej,
      wiesz bez zobaczenia Cię nawet na filmiku ciężko stwierdzić. Wydaje mi się, że walczysz w wodzie i oddech bierzesz w ułamku sekundy a potem kontynuujesz kraula. Polecałbym o wiele spokojniejsze ruchy na początek. Będzie Ci łatwiej brać oddech. Pytanie czy Ty dasz radę o wiele wolniej płynąć 😉 Wolne pływanie przychodzi łatwo osobom z dobrą techniką.

      • Michał napisał(a):

        Dzięki za odpowiedź! Właśnie staram się płynąć wolno, wyczuwać każdy ruch ręki i „odepchnięcie” od wody. Sam moment nabrania powietrza nie jest chyba za krótki. W każdym razie mam dużo więcej czasu niż podczas próby oddechu np w strzałce. Problem leży w tym, że wdycham powietrze prosto do żołądka zamiast do płuc i nie wiem jak to zmienić…

        Na pewno następnym razem postaram się jeszcze zwolnić wszystkie ruchy. Może coś się zmieni ;).

        • Kamil napisał(a):

          No tutaj to średnio mam jak Ci pomóc. Pozostaje jedynie skupić się tylko i wyłącznie na wdechu. Totalnie nie zwracać uwagi na ruchy w kraulu. Im więcej „mocy obliczeniowej” głowy dasz na oddech tym większa szansa że szybko opanujesz poprawny oddech.

        • Filip napisał(a):

          Witaj Michał,

          Wiem, że piszę prawie rok później, ale może dojdzie ta wiadomość do Ciebie na maila i Ci w czymś pomoże.

          Chciałbym się podzielić swoim doświadczeniem. Mimo, iż jestem amatorem pływania i miałem taki sam problem jak Ty, to potrafię sobie z nim poradzić. Zazwyczaj pierwsze minuty są najtrudniejsze. Ale staram się płynąć wolno i nie robić gwałtownych, nieprzemyślanych ruchów. Moim zdaniem ten „brak powietrza” wynika ze strachu przed tym, że się zmęczysz i nie nabierzesz wystarczająco dużo powietrza.

          Ostatnio zauważyłem, że brałem ten oddech dopiero jak miałem głowę odkrytą. To było już za późno. Teraz zaczynam oddychać, jak tylko poczuję ustami powietrza. Jednocześnie zwiększa dla mnie to czas oddychania.

          Jednak pomocne bywa dla mnie na początku płynięcie żabką. Jak wiadomo łatwiej jest nią płynąć powoli, dlatego można przyzwyczaić do wody organizm w pierwszych minutach i do systematycznego równego oddychania.

          Pozdrawiam

  5. Grazka napisał(a):

    trener polecił mi ćwiczyć suwak z dokładana. co jest ideą tego ćwiczenia i w którym momencie biorę oddech?

    • Kamil napisał(a):

      A trener nie wytłumaczył?
      Idea ćwiczenia jest trening stabilizacji wysokości/poziomu ciała w wodzie w trakcie rotacji reki nad woda.
      Powietrze bierzesz w pierwszej fazie wyciągania ręki z wody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na nasz newsletter.

FreshMail.pl