FreshMail.pl

Nauka pływania stylem motylkowym – delfinem motylkiem

Kamil

Twórca bloga :) Uwielbia sport, a w szczególności techniczne aspekty.

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. mikuys napisał(a):

    kurdfe ale ten gość z drugiego filmiku ma wielkie klepeta… gdyby nie zwolnione tempo to byłbym pewny że płetwy ma;]

  2. Katarzyna napisał(a):

    Chyba najpiękniejszy styl pływania

  3. Werfen napisał(a):

    Mam takie pytanko nie na temat zbytnio:
    Czy dział „Kontakt” w ogóle działa? Napisałam do niego kilka dni temu a jakoś odpowiedzi nie widać 🙂

    • Kamil napisał(a):

      Wiesz trochę z hostingiem walcze. Pewnie padło wysyłanie maili bo kontakt wysyła do mnie maile. Mam mechanizm zapisywania tych wiadomości to jutro spojrze.

  4. Dota/oneginetatopa napisał(a):

    Lubię czytać Twoje instruktażowe posty:) zawsze, stety/niestety dowiaduje się ile pracy przed mną…..

  5. Nauka pływania napisał(a):

    Styl motylkowy nie jest taki trudny do nauki, jeżeli zaczniemy naśladować ruchy delfina – pod wodą.

  6. Mariusz napisał(a):

    Fajny artykuł dla początkujących 🙂

  7. Pływanie napisał(a):

    Styl jest trudny i męczący, ale tylko do czasu kiedy pojmiesz jak płynąć aby nie męczyć się bardziej niż podczas dowolnego innego stylu. Pracujesz tylko w momencie, gdy przerzucasz ręce nad wodą. Później relaksacyjny ruch całym ciałem (fala) przypominający delfina.

  8. Rafał napisał(a):

    Jeszcze nie tak dawno pisałem, że boję się głębokiej wody. Dzisiaj zaś mam opanowany kraul na piersiach i plecach oraz żabkę na piersiach i na plecach. Moja technika pływania wymaga doskonalenia, ale jestem zadowolony. Teraz rozpocząłem naukę delfina. Niestety z dużym trudem przychodzi mi falowanie. Męczę się przy tym okrutnie. Z drugiej strony na początku inne style też wysysały ze mnie ostatnie siły. Dziękuję Kamil serdecznie za wszystkie porady zamieszczone na tej stronie. Sporo mi one pomogły.

  9. Tadek napisał(a):

    Pięknie 🙂

  10. pływak85 napisał(a):

    krótko o na temat, dzięki

  11. Bonifacy napisał(a):

    Mi niestety ta sztuka pływania delfinem nie wychodzi, co najwyżej żabką dobrze pływam 🙂 jednak zamierzam zapisać się na kurs pływania, żeby być lepszym pływakiem a nie zatrzymywać się ciągle na początkującym etapie.
    Pozdrawiam

  12. Leszek napisał(a):

    To co jest w polskiej wikipedi to jakieś kpiny 😉
    Angielska wersja ma solidny opis, łącznie z częścią historyczną powstania stylu:
    Main article: History of swimming
    Australian Sydney Cavill (1881–1945), son of the „swimming professor” Frederick Cavill, was 220 yards amateur champion of Australia at the age of 16 and is credited as the originator of the butterfly stroke. He followed his famous brothers to America and coached notable swimmers at San Francisco’s Olympic Club.[4]
    In late 1933 Henry Myers swam a butterfly stroke in competition at the Brooklyn Central YMCA.[5] The butterfly style evolved from the breaststroke. David Armbruster, swimming coach at the University of Iowa, researched the breaststroke, especially considering the problem of drag due to the underwater recovery. In 1934 Armbruster refined a method to bring the arms forward over the water in a breaststroke. He called this style „butterfly”. While the butterfly was difficult, it brought a great improvement in speed. One year later, in 1935, Jack Sieg, a swimmer also from the University of Iowa, developed a kick technique involving swimming on his side and beating his legs in unison, similar to a fish tail, and then modified the technique afterward to swim it face down. He called this style Dolphin fishtail kick. Armbruster and Sieg quickly found that combining these techniques created a very fast swimming style consisting of butterfly arms with two dolphin kicks per cycle. Richard Rhodes claims that Volney Wilson invented the ‚Dolphin’ after studying fish, and used it to win the 1938 US Olympic Trials, earning him a disqualification.[6]
    Currently, the entire style is referred to as butterfly, but sometimes still also called dolphin, especially when referring to the dolphin kick.[7][8]

    Jak widać jakaś wzmianka o Wilsonie jest, ale… Tak czy siak – styl ten ewoluował z żaby 😉 – zmniejszenie oporu przeniesienia rąk do przodu (z wody do powietrza), optymalizacja napędu nogami przez użycie delfina, idealnie synchronizującego się z pracą kończyn górnych. No i właśnie ta synchronizacja często sprawia tyle trudności… Może zaczynać od korzeni, czyli podstawą jest delfin (nogi) używany nie tylko w stylu m-d, ale również przy starcie, pływaniu pod wodą itd, a równolegle ćwiczyć przenoszenie rąk nad wodą przy zastosowaniu ruchów nóg żaby? Zgodnie z zasadą nauki jednego elementu w jednym czasie? Później oczywiście można uczyć się synchronizacji tych dwóch wyćwiczonych już ruchów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *