FreshMail.pl

Praca nogami w kraulu

Kamil

Twórca bloga :) Uwielbia sport, a w szczególności techniczne aspekty.

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. Jacek napisał(a):

    spoko artykuł 🙂
    przyznam że mam problem z nogami przy kraulu strasznie wolno płynę a artykuł trochę mi pomógł 🙂

    jutro sprawdzę na basenie 🙂

    pozdrawiam autora

  2. Onaaa napisał(a):

    Czyli jak machać tymi nogami, żeby utrzymać się na wodzie?

    Jestem mega początkująca, dopiero zaczynam. Pływam z deską w rękach i gąbką pod biodrami. 🙁

    • Kamil napisał(a):

      Hej,
      w najprostszej formie odpowiedź brzmi:
      Masz ruszać nogami z „obciągniętymi” stopami, czyli czubki stóp w linii prostej z nogą…czyli stopy wyprostowane. Zgięcie w kolanie powinno być bardzo delikatne, nie próbujesz pedałować…ale też nie masz sztywnego kolana. Dobrym porównaniem będzie obraz jak kopie się piłkę. Zginasz lekko nogę w kolanie, ale tylko tyle by móc wykorzystać siłę z biodra i ud. Połączenie tych dwóch sił pozwala wykonać potężny kopniak. Tutaj podobnie. Całą siłę czerpiesz głównie z ud…ale na tym się nie skupiaj. Póki co pamiętaj, kolana lekko się zginają i stopy obciągnięte. 🙂

  3. Natasza napisał(a):

    trafiłam na tego bloga przypadkiem, szukając sposobów wzmocnienia nóg w kraulu, tip ze stopami jest swietny, az poszlam na basen od razu wyprobowac, pływa się o wile lepiej:) zdecydowanie bede odwiedzac tego bloga dla nastepnych wskazowek 🙂

    • Kamil napisał(a):

      Hej, cieszę się że wskazówka pomogła. Pamiętaj też iż jest podcast do słuchania oraz kanał youtube do oglądania 🙂

  4. Paweł napisał(a):

    Jestem tak na dobrą sprawę początkujący. Zauważyłem, że np ratownik, u którego pobierałem jakiś czas temu lekcję mówił, że należy ruszać nogami energicznie. Jednak ze swojego doświadczenia zauważyłem, że taki energiczny ruch strasznie obniża wydatek energetyczny i tak na dobrą sprawę po dwóch basenach jest się wycieńczonym. Wiem jednocześnie, że praca nóg w kraulu może być 6 uderzeniowa, 3 uderzeniowa lub 2 uderzeniowa. Teraz w jaki sposób dostosować ilość uderzeń na jeden cykl? Jest to bardzo trudne. Energicznie poruszając nogami można łatwo przekroczyć liczbę 6 i w praktyce może się okazać, że np ruch jest nawet 11 – 12 uderzeniowy. Z kolei, gdy zaczynam wolniej poruszać nogami np 2 lub 3 uderzenia na jeden cykl, to mam dyskomfort, że nogi idą na dno. Jak to dokładnie opanować?

    • Kamil napisał(a):

      Hej Pawle,
      a jak opanowałeś chodzenie? Jak opanowałeś używanie łyżki, długopisu itp…
      Mam nadzieję iż nie oczekujesz ode mnie instrukcji krok po kroku jak opanować ruszanie nogami 🙂

      Jak Ci nogi idą na dno to masz problem z balansem ciała. Temat bardzo ważny, nogi nie mają prawa Ci iść na dno.

      Jak przyzwyczaić się do 6 taktu? Weź sobie deseczkę i płyń dokładanką(jedna ręka na desce, druga „do kraula”). Po co? Byś mógł się skupić na nogach. Wykonujesz 6 cykli i dokonujesz zmiany ręki. Wykonuj tak długo aż Ci wejdzie w nawyk. Zbyt proste? Nie wiem czego oczekiwałeś 😉

  5. Paweł napisał(a):

    Witam ponownie. Opanowałem w końcu dwutakt. Pływając normalnie zacząłem machać nogami coraz wolniej i wolniej. W końcu doszedłem do takiego momentu, że nogi nie opadają, a machałem nogami bardzo wolno. W pewny momencie zacząłem wykonywać dwa ruchy nóg przypadające na jeden cykl rąk. W chwili, gdy wyprostowana ręka znajduje się pod wodą, wykonuję tzw kopa. To nadaje dodatkowy napęd. To samo powtarzam na przemian. Nie mam dyskomfortu, że opadam na dno. Jednak tzw kop trzeba wykonać w miarę szybko. Muszę z całą pewnością stwierdzić, że pływanie w ten sposób bardzo mi się podoba, bo tak naprawdę nie męczy, aż tak. Z tego co widzę poruszam się szybciej przy mniejszym zużyciu energii, gdyż właśnie ten kop dodaje dodatkowy napęd. Zawsze wmawiano mi, że kraul jest stylem siłowym i musi męczyć, tymczasem okazuje się, że nie do końca. Jestem jeszcze w trakcie doskonalenia tego stylu, gdyż nie zawsze wychodzi mi strona jeszcze strona uderzenia kopa, ale naprawdę zupełnie inaczej się pływa. Pozdrawiam

  6. poczatkujacy napisał(a):

    Witam!
    Mam następujący problem, otóż uczę się pływać i mam problem z nogami tzn strasznie je napinam choć staram się tego nie robić. Dodam ze gram w piłkę nożna. Co zrobić żeby rozluźnić nogi i pracowały jak na filmiku (zarówno kraul jak i grzbiet)?
    Dziękuje z góry za odpowiedz 🙂

    • Kamil napisał(a):

      Hej,
      co zrobić? Rozluźnić 🙂 Nie napinaj się. Co do możliwych pomocy…. możesz stanąć sobie na podwyższeniu które masz przy brzegu i jedną nogą pracować analizując jak to wygląda. Serio to jedyne ćwiczenie, które pomaga w analizie ruchu. Poza tym pozostaje Ci pływanie na plecach z deską byś mógł patrzeć na swoje nogi.

  7. ja napisał(a):

    Mój problem to to, że chyba mocno chlapie nogami przy kraulu co mnie męczy.
    Czy to przez brak ugięcia w kolanie?
    Rozumiem, że ćwiczyć z deską aby to wyeliminować?
    Oraz starać się robić jak najmniej uderzeń, ale za to mocnych?
    np. w żabce robię wszystko powoli ale wyciągam się jak najbardziej i przez to przeważnie jestem szybszy od innych…

  8. Ada napisał(a):

    Coraz lepiej idzie mi nauka pływania ale nadal mam problem z ruchem nóg przy pływaniu na plecach. Nie mogę utrzymać wysoko stóp. Zalewa mi cała twarz woda i podtapiam się, Ruchy rąk opanowałam i to dosyć dobrze jak mówi mój instruktor, natomiast nóg za nic w świecie nie mogę poskromić 🙁 Ciężko mi tez z oddechem. A przecież mówią, ze na plecach najłatwiej sie jest nauczyć pływać. Co ja takiego robię, że się topię ? ?
    Kamil!!!!!! Ratunku

    • Kamil napisał(a):

      Hej,
      wiesz…musiałbym zobaczyć 🙂 Ciężko coś wydedukować w tak skomplikowanej dyscyplinie 🙂 Ogólnie przy pływaniu na plecach powinno się myśleć by koniec ruchu nóg (górna część) kończyła się tym iż stopy muskają powierzchnię wody. Cała postawa w pływaniu na plecach musi być ‚dumna’. Musisz być wyprostowana i dobrze napięta (brzuch). Oczywiście bez przesadnej spinki bo się zmęczysz. Tyle tak naprawdę co mogę dopowiedzieć odnośnie nóg w plecach.

  9. Helena napisał(a):

    Witam Cię Kamil,
    mając nadzieję że i do mnie się odezwiesz pytam:Co może być przyczyną że przy
    na plecach nogi nie chcą być pod powierzchnią ale idą na dno.Staram się napinać ciągnąć pępek w górę i nie za bardzo mi to wychodzi.Lekko poruszam stopami wyprostowana na baczność i dzięki temu zapewne utrzymuję się na powierzchni nie tonę.
    Kolejnym problemem jest to ze bardzo zalewam sobie oczy kiedy poruszam na przemian rękami.
    Pomożesz ?Pozdrawiam Helena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *